![]() |   | JAK TO BYŁO? |
Odprawa... nawiązywała do jakże modnego w Renesansie wątku antycznego, do wojny trojańskiej, a właściwie do jednego tylko w tej wojnie epizodu. Przypomnijmy sobie niektóre momenty tej dziesięcioletniej wojny i jej genezę.
Odbywały się właśnie uroczystości weselne boginki morskiej Tetydy i Peleusa. Nie proszona przez nikogo, pojawiła się wśród gości bogini niezgody, Eris, rzucając na biesiadny stół złote jabłko z napisem: "dla najpiękniejszej". Między boginiami doszło do kłótni. Każda uważała się godną jabłka: i Hera, bogini małżeństwa, i Afrodyta, bogini miłości oraz piękności, i Atena, bogini mądrości. Dopiero Zeus położył kres swarom, zapowiadając, że spór rozstrzygnie młody pasterz Parys (Aleksander). To miał być taki pierwszy konkurs piękności, "miss Olimpu".
Parys, jakkolwiek pochodził z rodu królewskiego, był pasterzem. Był synem Priama, władcy Troi, i jego żony, Hekuby. Na krótko przed urodzeniem dziecka matka miała sen, że wydała na świat głownię, od której spłonęło miasto. Proszeni o radę wróżbici wytłumaczyli ten sen jako zapowied nieszczęścia, jakie z powodu narodzonego dziecka spotka całe państwo. Postanowiono więc Aleksandra natychmiast po narodzeniu porzucić w górach. Spodziewano się, że w ten sposób uchroni się państwo od zagłady. Tymczasem niemowlęciem zaopiekował się pasterz i nadał mu imię Parys.
I oto po wielu latach przed dorosłym już Parysem, nieświadomym swego królewskiego pochodzenia, zjawiają się któregoś dnia trzy boginie: Hera, Afrodyta i Atena. Proszą o sprawiedliwy wyrok. Parys przyznaje jabłko Afrodycie. W nagrodę ma otrzymać od niej najpiękniejszą kobietę, Helenę, żonę Menelausa, króla Sparty. Toteż, kiedy po pewnym czasie udaje się, już jako królewicz trojański, Aleksander, na dwór władcy spartańskiego, Menelausa, pamiętając o obietnicy Afrodyty, uprowadza Helenę do Troi.
W Sparcie zawrzało, trzeba odzyskać Helenę. Zapada decyzja wszczęcia wojny. Naczelne dowództwo obejmuje Agamemnon, brat Menelausa. Wśród wojowników nie braknie słynnego z przebiegłości Ulissesa i mężnego Achillesa. Podjęto jeszcze ostatnią próbę rokowań. W tym celu Ulisses i Menelaus przybywają z poselstwem do Troi. Właśnie dowiedział się o tym jeden ze starszyzny trojańskiej, Antenor. Tu zaczyna się nasza tragedia, bez wstępów i zbędnych słów. Antenor kończy również naszą tragedię.
Co było dalej? Zaczęła się wojna, trwała dziesięć lat, przyniosła wiele ofiar: zginął Partokles, Hektor, Achilles, Parys-Aleksander, król Priam i jego pięćdziesięciu synów, i piękna córka Poliksena, i bohaterska żona jego dziewiętnaściorga dzieci Hekuba. Helena wyszła za mąż za brata Parysa, Dejfoba. Po zdobyciu Troi, Dejfob został zamordowany przez naszych posłów: Odyseusza i Menelausa. Helena wróciła do prawowitego małżonka Menelausa. W bogactwie i szczęściu małżeńskim żyli długo i szczęśliwie.