Droga Jana Kochanowskiego
do premiery ODPRAWY POSŁÓW GRECKICH


W różnych pracach poświęconych Kochanowskiemu spotkać się można z twierdzeniem, że Odprawa powstała na zamówienie Jana Zamoyskiego. Podkanclerzy - głoszą zwolennicy tej tezy - zamierzał zawrzeć związek małżeński z Krystyną Radziwiłłówną i, chcąc uświetnić uroczystości weselne wystawieniem sztuki teatralnej, zwrócił się do poety z prośbą o napisanie dramatu. Czy tak było naprawdę? Z zachowanego listu Kochanowskiego do Zamoyskiego z dnia 22 grudnia 1577 roku dowiadujemy się, iż podkanclerzy już wcześniej wiedział o istnieniu jakiegoś dramatu poety czarnoleskiego i na tej podstawie prosił go o przesłanie tekstu. Słowa listu nie upoważniają natomiast do formułowania sądu, jakoby Zamoyski utwór zamawiał lub też podsuwał autorowi sugestie na temat zawartości sztuki.

Odprawa nie powstała, zatem, na zamówienie Zamoyskiego. Nie została napisana z okazji wesela podkanclerzego, choć jest to teza dość powszechnie przyjmowana. Nasuwa się teraz pytanie, kiedy wobec tego wyszła spod pióra naszego poety. Niestety, o odpowiedź nie łatwo. Przeważa sąd, że Jan Kochanowski napisał swój dramat w latach siedemdziesiątych XVI wieku. Tadeusz Ulewicz opowiedział się za jeszcze wcześniejszym datowaniem Odprawy. Wiąże on powstanie sztuki z latami 1565-1566, ewentualnie 1567-1568. Dowody za takim przedstawianiem kwestii są niewątpliwie dużej wagi. Być może, dalsze badania i argumenty potwierdzą słuszność stanowiska Ulewicza, uzasadnią w pełni sąd, że dramat powstał na dziesięć, dwanaście lat przed premierą. Nie rozstrzygając sprawy, z jednym zgodzić się można: sztuka w zasadzie (niewykluczone bowiem, że autor przed przekazaniem tekstu wydawcy jeszcze to i owo zmienił, poprawił) była gotowa w 1577 roku, skoro u progu następnego roku, 12 stycznia, została wystawiona, a nieco później, w ciągu 1578, po raz pierwszy ogłoszona drukiem.

W roku premiery był Kochanowski człowiekiem dojrzałym. Liczył lat czterdzieści osiem. Miał za sobą studia w kraju i za granicą, podróże, pobyt na dworach. Z wojaży zagranicznych wyniósł m.in. znajomość dramatu i teatru zachodnioeuropejskiego, głównie włoskiego. Fakt to, gdy mowa o Odprawie, wcale istotny.

Dramat zachodnioeuropejski znajdował licznych odbiorców w różnych kręgach społecznych. Dlatego rozwinął się na skalę dotychczas niespotykaną. Sprzyjały temu zainteresowania i potrzeby Kościoła, szkoły, mieszczaństwa i dworu (królewskiego i magnackiego). One to przyczyniły się do uprawiania przez autorów rozmaitych odmian dramatu, a więc dramatu liturgicznego, misterium, moralitetu, renesansowej tragedii klasycznej.

Kochanowski podczas swego pobytu we Włoszech zetknął się z nimi wszystkimi. Szczególnie jednak głęboko zainteresować się musiał renesansową tragedią klasyczną, jakże odmienną od pozostałych gatunków.

Renesansowa tragedia klasyczna znajdowała się wówczas we Włoszech szczególne upodobanie. Jej dzieje zapoczątkował Gian Giorgio Trissino. Był on twórcą pierwszej tragedii klasycznej w języku włoskim, przy czym nawiązywał do dramatów Eurypidesa, Sofoklesa i Seneki. Pamiętał więc o zachowaniu jedności czasu, miejsca i akcji, o podziale na epejsodiony, o wprowadzeniu chóru. Więcej - przejąwszy się przykładem starożytnych, posłużył się wierszem bezrymowym, tzw. białym. Tylko do partii lirycznych i do pieśni chóru wprowadził wiersz rymowany. Wszystkie te innowacje przyjmowano jako rewelację. Toteż Trissino zasłynął niebawem w całej Europie. Nic dziwnego, że i nasz poeta znalazł się w orbicie wpływów tego dramaturga i jego następców. Jeśli Odprawę napisał w języku narodowym, jeśli zastosował wiersz biały, to m.in. dlatego, że nawiązał do wzoru stworzonego przez głośnego Włocha.

Lecz z Italii wyniósł Kochanowski nie tylko orientację w aktualnym stanie dramaturgii europejskiej, a włoskiej w szczególności. W toku studiów w Padwie pogłębił poeta również swoją kulturę literacką i znajomość antyku, a co najważniejsze - w pełni ocenił doniosłość i wielkość tradycji starożytnej. Dowodzi tego już wczesna jego twórczość. W elegiach łacińskich naśladował takich pisarzy, jak Tibullus, Katullus, Propercjusz i Owidiusz. Przejmował ich styl, postawę uczuciową i refleksyjność. Również w późniejszych utworach wykorzystywał dorobek poetycki Rzymian. Bardzo chętnie sięgała po lirykę Horacego, co poświadczają przede wszystkim Pieśni, wśród których trafiają się liczne przekłady i przeróbki utworów tego czołowego poety rzymskiego. Niemało również zawdzięczał Kochanowski Grekom. Pośród łacińskich i polskich fraszek znalazło się kilkadziesiąt przekładów i przeróbek greckich epigramatów. Miarą zainteresowania Kochanowskiego literaturą grecką była podjęta przezeń praca nad przekładem Iliady Homera. Niestety, poeta nie doprowadził swego dzieła do końca. Przetłumaczył zaledwie jedną, mianowicie III księgę epopei.